
We wrześniu klubowicze dyskutowali na temat książki Kamila Bułaka „Wszystkie dzieci Lousia”. Jest to pisarski debiut autora, który wcześniej publikował krótkie teksty w „Dużym Formacie” czy „Przekroju”. W swoim reportażu zabrał się za naświetlenie tzw. „mafii spermowej”, która miała miejsce w Holandii na przełomie lat 80-90-tych.
Są to początki powstawania banków spermy, a brak kontroli nad nimi doprowadza do stworzenia sobie przez lekarza Jana Karbaata i personel medyczny instytucji zarobkowej bez myślenia o konsekwencjach swoich czynów. W wyniku ich działań polegających na mieszaniu spermy pochodzącej od różnych dawców urodziły się tysiące dzieci. Autor skupia się na historii jednego z dawców- tytułowego Louisa- Holendra surinamskiego pochodzenia, który stał się biologicznym ojcem dla około 200 dzieci. Cała historia nie wyszłaby na jaw gdyby nie ciekawość i chęć szukania informacji o swoich korzeniach przez dzieci poczęte in vitro. Po nitce do kłębka czytelnik poznaje wstrząsające fakty na temat praktyki doktora Kaabrata. Główny bohater Louis cierpi na zespół Aspargera, a także inne zaburzenia psychiczne, które każą mu myśleć, że poprzez przekazywanie swojej spermy jak największej liczbie kobiet zachowuje pamięć o nim.
Książka ciekawa, bo porusza temat kontrowersyjny. Dawstwo to jedna z metod walki z niepłodnością. Dla wielu kobiet ostatnia deska ratunku na posiadanie dziecka, a dla innych chęć zarobkowania i „bawienia się w stwórcę”. Kamil Bułak zmusza do analizy zachowań wszystkich zainteresowanych podając cenne informacje.
Moderato: Małgorzata Mizyn
Dodane: 2018-12-21 | edytowane: 2019-01-03