
Trzy kobiety z najnowszej powieści Erica-Emmanuela Schmitta niekoniecznie potrzebują lustra, by dostrzec, kim tak naprawdę są. Przeglądają się w oczach ludzi wokół, w przyrodzie, w swoim wnętrzu. Próbują odnaleźć swoje przeznaczenie.
Życie to coś więcej. Więcej niż rola do odegrania. Niż religia i konwenanse. Więcej niż mąż i dziecko. Pieniądze i sława.
Trzy kobiety. Gwiazda filmowa, mistyczka, arystokratka zafascynowana psychoanalizą. Na pozór dzieli je wszystko.
Łączy obsesyjna myśl, że muszą porzucić swoje dotychczasowe życie i odnaleźć to, co naprawdę ważne.
Każda z nich wyróżnia się z tłumu. „Nikt mnie nie rozumie. (…) Bo jestem inna.” – mówi Anne Braindorowi. Odczucie to wzmaga się, odkąd rozbite zwierciadło stało się znakiem, że ślub z narzeczonym się nie odbędzie. Anne z ulgą ucieka przed narzeczonym, nie mając ochoty na zamążpójście. Zaczyna wierzyć, że to, co dzieje się wokół, rozmowy z przyrodą, szczególnie wilkiem, mają konkretne imię, które z biegiem czasu układa się w trzy litery: Bóg, nie posiadając paradoksalnie nazwy. „Dzban, do którego wkłada się kwiaty, nie wie, jak wygląda bukiet.” – dopowiada Braindor…
Hanna sama stwierdza: „Spodziewam się, że mam jakąś wrodzoną wadę. Odkąd pamiętam, czułam się inna.” Pomimo niechęci do posiadania dzieci i nagonki na młodą małżonkę, której brzuch jest bacznie obserwowany przez znajome ciotki oraz wielmożną rodzinę męża – Waldbergów, wreszcie dołącza z radością do „armii rozpłodnych samic.”.Ale czy naprawdę tego chce? Czego dowie się na seansach u doktora Caligari, rozpowszechniającego na początku XIX wieku metodę psychoanalizy?
Eric-Emmanuel Schmitt, zdobywca nagrody literackiej Goncourtów 2010, zabiera czytelników w niezwykłą podróż przez czas i historię, by przedstawić losy fascynujących kobiet. W swej najnowszej powieści z wrażliwością filozofa i pasją wytrawnego detektywa zgłębia tajemnice kobiecej duszy.
W tym lustrze może się przejrzeć każda z nas...
Dodane: 2012-03-07 | edytowane: 2012-03-07