
Debiutancki tomik poezji, który zabiera w świat huculszczyzny, górskich wypraw, rodzinnych spacerów alejami rozproszonymi między kartami wspomnień.
Autorka na co dzień jest dyrektorką Miejskiej Biblioteki Publicznej w Cieszanowie. Jej miłością, jak powiedziała w Radio Rzeszów, dzieloną z mężem są góry, zwłaszcza Karpaty polskie, rumuńskie i ukraińskie oraz huculszczyzna. I te tematy przewijają się w wielu utworach, cały zaś tomik poświęcony jest Babci Anieli.
Czytając te wiersze wybieramy się w podróż i chociaż momentami jest ona smutna, to oddziela nas w pewien sposób od rzeczywistego świata, który bardzo lubi podkładać nam nogi, szczypać, a nawet kopać. Najgorsze jest to, że to kopanie powołuje do życia ból i to nie są kiełki. Nie można go zjeść i zapomnieć. Promieniuje po całym ciele by na koniec wedrzeć się w... mózg. Pozmieniać położenie komórek. Wymienić okulary...
Dodane: 2014-05-06 | edytowane: 2014-05-06