
„Biała Rika” Magdaleny Parys to książka opisująca historię pewnej rodziny, która jak wszystkie inne ma wiele sekretów, o których się nie mówi. Narratorką jest dziewczynka- Dagmara, tak naprawdę jest to autobiografia autorki.
Na listopadowym spotkaniu DKK klubowicze próbowali zgłębić koleje losu Białej Riki i jej rodziny.
Historia rozpoczyna się od Ruth (Riki- Niemki), która w 1945 roku rodzi dziecko w obozie dla uchodźców, udaje niemowę by zataić swoje pochodzenie wśród Polaków. Magdalena Parys czyni tytułową bohaterką swoją przyszywaną babcię, chyba dlatego że jej losy wydają się najciekawsze i najbardziej tajemnicze.
Książka napisana w sposób nietypowy. Specyfika lektury jest o tyle ciekawa, że znajdują się w niej wtrącenia głównych bohaterów: „O tym pisz, o tym nie pisz”, „Tak było, tak nie było”. Są to głosy z teraźniejszości: redaktorka, mama, tata, kuzyn, ciotka itp.
Często śmieszna, ciekawa bo opisana z perspektywy dziecka, które nie rozumie wielu tematów i stara się je sobie przetłumaczyć, wyobrazić np. zagładę Żydów. W słowniku dziecka pojawiają się pojęcia: półbrat, nietata. Oni wszyscy tworzą znany współcześnie model rodziny patchworkowej i musza się w nim odnaleźć. A są to historie i czasy trudne dla dziewczynki: lata 80-te, rozwód rodziców, stan wojenny, nowa rodzina, nowe przyjaźnie, nowe miasto.
W książce panuje lekki chaos, ale można z niego wyłuszczyć najważniejsze treści i nie sposób się zagubić. Pomagają w tym grafiki przedstawiające rozrastające się drzewo genealogiczne.
Moderator: Małgorzata Mizyn
Dodane: 2019-12-03 | edytowane: 2019-12-03